Krzysztof Ibisz zachwycony Kingą Rusin
Kinga Rusin i Krzysztof Ibisz przed laty mieli prowadzić razem ''Czar par''. Dziennikarka wspominała ostatnio, że zrezygnowała z pracy dla męża. W 1994 roku Tomasz Lis został korespondentem Telewizji Polskiej w Waszyngtonie, a Kinga pojechała razem z nim.
Ten program oglądała cała Polska. Odmówiłam - mówiła dziennikarka w rozmowie z magazynem ''Gala''.
Głos w tej sprawie zabrał Krzysztof Ibisz, który dziś podziwia koleżankę z konkurencyjnej stacji:
Kinga wybrała Statuę Wolności i wcale jej się nie dziwię. No cóż, Kinga jest królową. Nie wydaje mi się, żebyśmy akurat byli sobie w tym momencie potrzebni, ale jeśli w 2025 roku pojawi się taka propozycja, to kto wie? - powiedział Krzysztof Ibisz w rozmowie z ''Faktem''.