Elżbieta II jest bardzo zaniepokojona i martwi się o bezpieczeństwo jej prawnuków. Informator gazety twierdzi, że królowa była przerażona, gdy dowiedziała się, że książę Harry i Meghan w ciągu ostatnich 14 miesięcy w ich kalifornijskiej rezydencji stanęli w obliczu zagrożenia. Dwie sytuacje miały miejsce, gdy para była w domu ze swoimi dziećmi, Archiem i Lilibet.
Pomimo problemów, Harry wciąż jest jej wnukiem, a jej największym zmartwieniem jest jego bezpieczeństwo – mówi źródło. – Jej Wysokość jest oszołomiona, gdy dowiaduje się, że nalegają na kontynuowanie życia w Ameryce, gdy ich bezpieczeństwo jest wyraźnie zagrożone – chce, aby zastanowili się, jak to może wpłynąć na dzieci.
Wiadomość pojawiła się, gdy Harry kontynuuje batalię przeciwko Brytyjskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i policji za odmowę udzielenia ochrony za każdym razem, gdy jego rodzina wraca do Wielkiej Brytanii. Wspomina, że jego amerykańska ochrona nie może być legalnie uzbrojona w Anglii.
Królowa jest między młotem a kowadłem, ponieważ tak bardzo chce, aby Harry czuł się komfortowo, gdy jest w domu, niewłaściwie jest, aby niepracujący członek rodziny królewskiej miał strażników opłacanych przez podatników – mówi informator. – Ale jasne jest, że w Ameryce Sussexowie nie są bezpieczni. Dlatego jest gotowa odłożyć na bok wszystkie nierozwiązane problemy i zaprosić ich do Balmoral na wakacje. Harry i Meghan wydają się niechętni, ale ona namawia ich do skorzystania z jej oferty. Ma nadzieję, że będzie to korzystne i da im wszystkim szansę na uporządkowanie rodzinnego dramatu.
Jak myślicie, obawy królowej o bezpieczeństwo rodziny Harry'ego jest uzasadniona?