Od śmierci Kory minęło ponad pół roku. Gwiazda odeszła od nas w minione wakacje, zostawiając kraj pogrążony w ogromnej żałobie. Kamil Sipowicz, jej mąż, dopiero po siedmiu miesiącach zdecydował się na udzielenie szczerego wywiadu Newsweekowi. Wyjawił jak wyglądały ostatnie tygodnie gwiazdy i opowiedział co najbardziej dręczyło ją przed śmiercią.
Jak wyznał, Kora najbardziej tęskniła za dzieciństwem, które wydarł jej "system":
Sipowicz po raz pierwszy opowiedział również jak wyglądały ostatnie tygodnie w życiu Kory. Zdradził, że miała dobre momenty, ale były również te, w których choroba sprawiała, że stawała się bardzo aktywna i agresywna, łatwo traciła panowanie nad sobą:
Kora przez fanów i bliskich zostanie zapamiętana jako osoba niezwykła, nietuzinkowa i niepowtarzalna. Trudno uwierzyć. że już jej z nami nie ma.