Nad artystką zawisły czarne chmury. Lek, którego potrzebuje nie jest jednak refundowany przez NFZ. Cena jednorazowej dawki wynosi aż 24 tysiące złotych! Wokalistka nie posiada takich funduszy. Poprosiła więc fanów o wsparcie
Nazywam się Kora (Olga Sipowicz). Jestem piosenkarką, żoną, matką i babcią. Od trzech lat choruję na nowotwór jajnika. Przeszłam trzy poważne operacje oraz dwa kursy chemii. Od kilku dni biorę lek o nazwie olaparib. Jest to skuteczny przeciwnik w walce z nowotworem jajnika w jego czwartej fazie, obarczonego mutacją w genie BRCA. Niestety nie jest w Polsce jeszcze refundowany. Mam nadzieję, że to się zmieni. Miesięczna dawka tego lekarstwa kosztuje 24 000 zł. Powinnam je brać do końca życia. Jeżeli ktoś z Was nie zdecyduje się wpłacić na moją osobistą skarbonkę, to proszę o wsparcie innych osób, potrzebujących środków na walkę z rakiem - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym stronie fundacji onkologicznej Alivia
O wsparcie i pomoc dla Kory apelowała również Martyna Wojciechowska