Zamiast sierocińca, gdzie dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie byłam poddawana takiej opresji, jakiej nie powinien być poddawany żaden człowiek, a zwłaszcza dziecko - powiedziała artystka.
Następnie Kora nawiązała do adopcji dzieci przez pary gejowskie:
Nikt mi nie udowodni, że dwóch kochających się gejów nie dałoby mi miłości, której tak mi brakowało. I akceptacji. I poczucia, że jestem wartościowym człowiekiem, na którym komuś zależy - powiedziała Kora.
A wy zgadzacie się ze zdaniem Kory?