Kinga Rusin postanowiła wyjechać z Warszawy i poszukać prawdziwej zimy tam, gdzie śnieg faktycznie jest śniegiem, a nie na wpół zamarzniętym błotem. Gwiazda nigdy nie ukrywała, że uwielbia góry i sporty zimowe - teraz dała temu dowód, chwaląc się nagraniem ze stoku. W stylowym stroju narciarskim, gwiazda szusowała w dół jak prawdziwa profesjonalistka. Na pierwszy rzut oka widać było, że wie co robi i zna się na tym.
Jej wideo zrobiło wśród fanów prawdziwą furorę. Komplementowali, gratulowali umiejętności, odrobinę zazdrościli. A co na to wszystko Kinga? O swoich uczuciach do nart i sportu napisała we wpisie pod filmem:
Jestem typem niespełnionego sportowca. Zawsze chciałam coś poważnie trenować ale jakoś się nie składało. No to teraz to sobie odbijam! Uwielbiam treningi, dzięki którym mogę się cały czas poprawiać i zawody w których mogę się sprawdzać. Rywalizacja mnie nakręca. Ale pozytywnie! Lubię się ścigać z lepszymi od siebie, żeby móc się wspinać coraz wyżej. Tak mam też w pracy. Poprzeczkę stawiam sobie codziennie wyżej. To nie kwesta żadnego motywacyjnego coachingu. Taka się urodziłam. Teraz, kiedy nie muszę już odwozić i przywozić ze szkoły, układać grafika pozalekcyjnych zajęć ani stawiać na stole obiadu o stałej porze postanowiłam spełniać, w miarę możliwości, różne swoje marzenia i realizować nawet najbardziej szalone pomysły. Nie zaczynam nowego życia, wchodzę po prostu na inny jego poziom
Jak na nasz gust, to do zawodowca brakuje jej bardzo mało! Spójrzcie tylko na te ruchy. Odjazd!