Na filmie widać, jak Kinga Rusin nagrywa tak zwaną "setkę", czyli krótką wypowiedź do kamery. Dziennikarka stoi na skale. Za nią rozciąga się przepiękna panorama Hongkongu, a pod nią – przepaść.
Pomimo tego, że od krawędzi skały dzieli ją z pół metra, Kinga żartuje, poprawia sobie włosy, przybija "piątkę" z jednym z członków ekipy... Trzeba podkreślić, że gwiazda TVN-u nie ma na sobie zabezpieczającej uprzęży i jeden krok w tył wystarczyłby, żeby runęła w przepaść.
To cud, że Kinga nie przypłaciła tego nagrania życiem! Uczestnicy Agenta mogliby wiele nauczyć się od swojej mentorki.
https://jastrzabpost.pl/newsy/agent-gwiazdy-3-maciej-myszkowski-odpadl-w-drugim-odcinku_643911.html#galeria0