Rusin odkrywa Afrykę z partnerem. Upajali się winkiem na pustynnym szczycie. Widoki zapierają dech
Kinga Rusin to jedna z najpopularniejszych polskich prezenterek. W ubiegłym roku pożegnała się z pracą w Dzień dobry TVN, co nie oznacza, że od tamtego czasu jest o niej cicho. Sama przekonuje, że chciałaby wrócić do telewizji, ale też zająć się poważniejszymi tematami i produkować własne dokumenty oraz reportaże.
Jeśli chodzi o telewizję – wiem co chcę robić i wiem czego nie chcę. Waham się co do kilku propozycji. Z pewnością chciałabym prowadzić program ostrzejszy, bardziej kontrowersyjny. Realizacja moich konkretnych wizji nie jest łatwa. Rozmowy trwają. Chcę też zająć się dziennikarsko poważniejszymi tematami i razem z własnym zespołem produkować reportaże i dokumenty – robiłam to, kiedy mieszkałam przez kilka lat w USA, zawsze to kochałam.
Być może chciałaby też dostać swój autorski program i pójść śladami byłego męża – Tomasza Lisa. Z pewnością mogłaby liczyć na wsparcie obecnego partnera, Marka Kujawy, który towarzyszy jej już od 11 lat.
W ostatnim czasie para wybrała się na zagraniczne wakacje. Kinga na bieżąco dzieli się relacjami z nich za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Kinga Rusin i Marek Kujawa piją winko na Czarnym Lądzie
Celem ich wycieczki stała się położona w Afryce Południowo-Wschodniej Namibia. Kinga zamieściła już fotografie, na których m.in. pozowała w arafatce, na tle żyrafy i jeździła na koniu. Pełna relacja z wyjazdu jest dostępna w galerii poniżej. Naszą uwagę najbardziej przykuły romantyczne zdjęcia z wizyty w pustynnym regionie Sossusvlei.
Kinga weszła wraz z Markiem na jeden z tamtejszych szczytów, zabierając ze sobą wino i kieliszki, i oddali się beztroskiemu odpoczynkowi.
Wspólna wspinaczka na szczyt! A na samej górze nagroda. Warto było się trochę pomęczyć i wnieść nasze ulubione Chardonnay i kieliszki 325 m do góry. No to „za kolejny rok razem”! – napisała gwiazda.
Dodała też szereg zdjęć przedstawiających zgrzane słońcem krajobrazy pustyni Namib.
Namibia nie jest pierwszym krajem Afryki, który odwiedziła para. Wcześniej byli w Tanzanii (na Zanzibarze), Kenii i Etiopii. Trzeba przyznać, że to jednak krajobrazy Namibii robią największe wrażenie.
Jak oceniacie widoki przedstawiane przez Kingę?