Kinga Rusin i Karolina Ferenstein-Kraśko dały popis doskonałej jazdy konnej. Co ciekawe, miały na sobie przepiękne białe kreacje. Drugiego dnia imprezy można było też zobaczyć Urszulę Chincz, która postawiła na totalny luz. W jeansach i szarym wełnianym płaszczu prezentowała się jednocześnie elegancko i swobodnie.
Szkoda, że taka impreza powtórzy się dopiero za rok!