Podobnie rzecz ma się w przypadku Kingi Dudy. Córka prezydenta studiuje w Krakowie, a jej dziadek nie ukrywa tego, jak bardzo jest z niej dumny.
Kinga dużo się uczy. Studia i swój przyszły zawód traktuje serio. Mamy do siebie pełne zaufanie. Często radzę się Kingi w sprawach natury prawnej. Wykorzystuję jej fachową wiedzę - mówi Jan Duda w rozmowie z Dobrym Tygodniem
Z kolei kolega Kingi przyznaje, że nie jest ona dobrze traktowana przez wykładowców uczelni.
Niektórzy profesorowie zachowywali się nieprzyzwoicie. To były celowe zabiegi wymierzone w córkę prezydenta. Na przykład w ostatniej chwili zmieniali jej miejsce egzaminu, tak, żeby nie mogła na niego dotrzeć. Ona bardzo to przeżywała, było jej przykro - mówi
Kinga Duda jednak nie zamierzała się tym przejmować.
Kinga jest twarda. Dała sobie radę - czytamy w gazecie
Pozostaje się jedynie cieszyć, że Kinga dała sobie ze wszystkim radę.