Serial cieszy się takim zainteresowaniem widzów, że jego plan odwiedziła ekipa programu Alarm i zapytała aktorów m.in. o najbardziej traumatyczne i ciężkie sceny, jakie mieli do zagrania w Zniewolonej. Kateria Kowalczuk przyznała, że ogromnym stresem było dla niej odgrywanie sceny, w której zakopywano ją żywcem w prawdziwym grobie. Nie mogła wtedy oddychać, bo na jej piękną, delikatną twarz leciały prawdziwe grudki ziemi.
Ta scena była też ogromnym przeżyciem dla Kseni Miszyny, która choć w serialu zagrała okrutną Lidię, prywatnie bardzo lubi Kowalczuk.
Mimo to dla aktorki udział w tym serialu był ogromnym przeżyciem, nie tylko ze względu na tak dramatyczne sceny, ale i piękne kostiumy, w których panie pojawiają się w każdej scenie filmu. Jak się okazuje, ich noszenie nie należy do najłatwiejszych. Serialowe kreacje są wyposażone w wąskie gorsety, i do tego jeszcze ważą aż do 12 kilogramów!
W reportażu z planu serialu pojawi się też Michaił Gawriłow, który ujawni, że grając Grigorija Czerwińskiego męczy się dręcząc tytułową bohaterkę.