Po tej informacji ruszyła prawdziwa lawina spekulacji i propozycji. Aktorka oczywiście do całej sprawy podeszła z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i skomentowała kolejną "odsłonę" medialnych zaręczyn. Zrobiła to ponownie w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską.
Koniec świata, niestety konsekwencje są. Dostajemy maile o charakterze doradczym. Fragmenty filmów, propozycje jak on ma to zrobić, w jakim mieście, w jakim kraju, w jakiej pozycji. Więc wybieramy i castingujemy. Myślę, że mój Piotr chciałby tak jak to było w "Przyjaciółkach". Jedna bohaterka tak bardzo chciała, żeby facet jej się oświadczył, że w końcu sama mu się oświadczyła i chyba tak to się skończy. Ale społeczeństwo się martwi, że on nie chce mi się oświadczyć - powiedziała z humorem Katarzyna
Całej rozmowie przysłuchiwał się Piotr Adamczyk, który szybko zaoferował swoją pomoc partnerowi aktorki i proponuje wspólną...wódkę.
Zbyt medialnie do tego podchodzisz. Ja Ci doradzę i Twój partner to doceni. Będzie bez flesza, bez kamery i bez Pani Jastrzębskiej. Musze się z nim umówić na wódkę, ja mu wszystko powiem - dodał z uśmiechem aktor
Cała rozmowa bardzo nas rozśmieszyła. Humor aktorki jest nam doskonale znany, ale Piotra Adamczyka w takiej odsłonie widzimy po raz pierwszy. Wiedzieliście, że jest taki zabawny?