Dla portalu lifestyle.newseria.pl Kasia skomentowała tę fotografię. Oznajmiła, że nie miała złych zamiarów i nie chciała obrazić uczuć religijnych Polaków. Biblię traktuje bardziej jako książkę filozoficzną niż świętą księgę katolików. Chętnie do niej sięga i kontempluje jej treść.
Nie są to prowokacje, które mają w jakikolwiek sposób naruszyć świętość tej księgi, nie robię sobie żartów z religii. Akurat jestem wielbicielką Biblii, a szczególnie Nowego Testamentu, który znam bardzo dobrze, bo studiowałam historię sztuki i na co dzień towarzyszą mi te historie, przypowieści. Myślę, że to jest niezwykła książka filozoficzna - powiedziała Kasia Warnke portalowi
Najbardziej pasjonuje ją Nowy Testament i zagadnienie kobiecości..
W Nowym Testamencie bardzo pociąga mnie problem kobiecości. Wszystkie spotkania Chrystusa z kobietami mają dla mnie wymiar mistyczny i tajemniczy. To nie były łatwe czasy dla kobiet, a Chrystus jakoś potrafił pozostawić przestrzeń dla tajemnicy kobiecej, która była im przez setki lat odbierana. Mówię tu o byciu człowiekiem, niebyciu uprzedmiotowianą i o tym, że ciało kobiece samo w sobie nie jest grzeszne. Tak mi się wydaje i stąd to moje zdjęcie na Instagramie - wyznała
Czyli kolejna burza w szklance wody rozpętana przez media.