Nie mogło tam jednak zabraknąć Kasi Tusk - córka "prezydenta Europy" jest stałą bywalczynią najważniejszych pokazów mody na świecie, jest też najlepiej zarabiającą blogerką w Polsce. Jej stylizacja odzwierciedla jednak usposobienie właścicielki - Kasia jest niezwykle skromna i dziewczęca.
W białej sukience przed kolano z osłoniętym dekoltem i koronkową aplikacją prezentowała się bardzo delikatnie. Do kreacji dobrała złote sandałki na szpilce i czarną torebkę na grubym, złotym łańcuszku. Makijaż miała niezwykle lekki, w modnych odcieniach nude, a włosy luźno puszczone na ramiona.
Co Kasia Tusk zjadła w Paryżu?
Tuż po pokazie Kasia z przyjaciółkami wybrała się na obiad do jednej z paryskich restauracji. Blogerka skusiła się na solidną porcję solonych frytek oraz łososia gotowanego na parze z zieloną fasolką, groszkiem cukrowym i marchewką. Nie zabrakło też białego, wytrawnego wina. Całość ma około 644 kalorii.