Kanye West nie zostanie wpuszczony do Wielkiej Brytanii? Nawet premier ma dość ekscesów rapera
Kanye West ma kłopoty. Premier Keir Starmer i inne osoby zaangażowane w polityczne życie Wielkiej Brytanii sprzeciwiają się występowi rapera na festiwalu Wireless. Artysta, znany w ostatnim czasie głównie z kontrowersyjnych wypowiedzi, spotkał się z silną krytyką.
Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, oraz liczne organizacje żydowskie wyrazili sprzeciw wobec planowanego koncertu Kanye Westa podczas festiwalu Wireless. Powodem są kontrowersyjne utwory artysty oraz jego wcześniejsze antysemickie wypowiedzi, które wywołały szerokie oburzenie. Nie wyklucza się opcji cofnięcia mu zgody na wjazd do kraju.
ZOBACZ TEŻ: Najstarsza córka Kanye'go Westa wystąpiła na jego koncercie. TAK dziś wygląda 12-letnia North [ZDJĘCIA]
Maja Rutkowski o zwkłóknieniu w płucach i programie "Królowa przetrwania"
Kanye West z problemami przez koncertem w Wielkiej Brytanii
Wielu brytyjskich polityków, w tym ministra edukacji Bridget Phillipson, podkreśliło, że nienawiść i antysemityzm nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Organizacje takie jak Campaign Against Antisemitism wzywają rząd do zakazu wjazdu dla Westa, zwracając uwagę na jego utwór oraz promocję koszulki ze swastyką.
Krytyka spotkała również festiwal Wireless. Zarówno lider Partii Pracy, jak i inni politycy, jak Chris Philp z Partii Konserwatywnej, czy Ed Davey z Liberalnych Demokratów, wyrazili zaniepokojenie obecną sytuacją i apelują o zdecydowane działania.
Kanye West przepraszał za swoje zachowanie
Obecność Kanye Westa na festiwalu Wireless wywołała także reakcję sponsorów. Giganci tacy jak Pepsi i Diageo wycofali swoje wsparcie, choć ich logotypy nadal są obecne na stronie wydarzenia. Rachael Maskell, posłanka Partii Pracy, stwierdziła, że West nie powinien otrzymać żadnej platformy w Wielkiej Brytanii. Poza wycofaniem wsparcia przez sponsorów, partner płatnościowy - PayPal - także zdecydował się na zmiany w swoich materiałach promocyjnych związanych z imprezą.
Kanye West, mimo oskarżeń, w styczniu opublikował całostronicową reklamę w „Wall Street Journal”, gdzie zaprzeczał, jakoby był nazistą czy antysemitą. Napisał również, że cierpi na zaburzenie afektywne dwubiegunowe, co miało mieć wpływ na jego impulsywne zachowanie.