Na Twitterze dziennikarz napisał, że stracił swojego przyjaciela, ukochanego czworonoga. Był to owczarek niemiecki, wabił się Sasza. Podobno po aferze z tygodnikiem Wprost to dzięki psu Kamil szybciej doszedł do siebie. Już w marcu informował o problemach przyjaciela z nerkami. Jednak nawet przez chwilę nie dopuścił do siebie myśli, że może to się tak skończyć.
Sasza. Kochałem Go. Przyjaciel. Przegrał z chorobą. Tylko dupek nie wie że pies to rodzina. Umarł na rękach. Płaczę - napisał na Twiiterze redaktor
Bardzo współczujemy.