Kalina Jędrusik zmarła 35 lat temu. Przyszywana córka podważa oficjalną przyczynę śmierci

Kalina Jędrusik zmarła 7 sierpnia 1991 r., a ostatnie chwile spędziła w objęciach Aleksandry Wierzbickiej – "córki z wyboru", która opiekowała się nią w końcowym okresie życia. Choć jako przyczynę zgonu podawano atak astmy oskrzelowej wywołany uczuleniem na sierść kota, Wierzbicka od lat przekonuje, że to wyjaśnienie nie jest pełne.
Kalina Jędrusik Kalina Jędrusik
Źródło zdjęć: © Instagram
Maciej Friedrich

Kalina Jędrusik zapisała się w historii polskiej kultury przede wszystkim jako gwiazda "Kabaretu Starszych Panów". Na ekranie bywała obsadzana rzadziej, niż oczekiwaliby jej fani, ale potrafiła mocno zaznaczyć swoją obecność – jak w "Ziemi obiecanej", gdzie zagrała nieszczęśliwą żonę szukającą bliskości u młodszego kochanka.


WIDEO
Gwiazdy o śmierci Łukasza Litewki. Szok, niedowierzanie i ogromna tragedia.


Kalina Jędrusik straciła dwóję dzieci. Poznała "przyszywaną córkę"

W życiu prywatnym tworzyła związek ze Stanisławem Dygatem, udany, choć daleki od konwenansów – opisywany jako otwarty seksualnie. Aktorka dwukrotnie zaszła w ciążę: pierwszą straciła na etapie poronienia, druga zakończyła się tragedią, bo córka zmarła kilka dni po porodzie. Później Jędrusik nie mogła już mieć dzieci.

Agnieszka Osiecka wspominała w rozmowie z "Polityką", że Jędrusik bardzo przeżywała bezdzietność i miała poczucie, że jej kobiecość jest w pewien sposób "odgrywana". Według Osieckiej w chwili silnego smutku aktorka powiedziała jej wprost: "Wiesz, ja jestem pulardą", porównując się do kury, która nie znosi jaj.

Pod koniec lat 60. Kalina Jędrusik poznała mieszkającą po sąsiedzku dziewczynkę – Olę. Z czasem zbudowały relację, którą obie traktowały jak więź matki i córki. Aleksandra Wierzbicka opowiadała później, że aktorka przedstawiała ją innym jako córkę, a w codziennych sprawach potrafiła reagować jak rodzic – m.in. wtedy, gdy zapłaciła za zniszczony płaszcz nauczycielki, który ucierpiał w szkolnej szatni podczas ich zabawy z koleżankami.

Przyszywana córka nie wierzy w przyczynę śmierci Kaliny Jędrusik

Z biegiem lat znajomość przerodziła się w bardzo bliską przyjaźń. Wierzbicka zajmowała się aktorką w ostatnich miesiącach jej życia, kiedy Jędrusik zmagała się z przewlekłymi problemami z oskrzelami i narastającymi trudnościami w oddychaniu. Nocą 7 sierpnia 1991 r. poczuła się na tyle źle, że poprosiła o wezwanie pogotowia.

Wierzbicka opisywała w książce "Kalina Jędrusik. Opowieść córki z wyboru", że sytuacji towarzyszyło ogromne napięcie: siedziała na łóżku, przytulała aktorkę i oklepywała jej płuca. Kaszel na moment ustąpił, a Jędrusik się uspokoiła, co mogło wyglądać jak poprawa. Chwilę wcześniej miała jeszcze zapytać: "Co z tym pogotowiem?", po czym zapadła cisza.

Gdy karetka przyjechała na miejsce, lekarze stwierdzili zgon. Wierzbicka wspominała, że prosiła o pomoc i namawiała do działań ratunkowych – reanimacji czy użycia elektrowstrząsów – ale usłyszała od lekarki, że nie da się już nic zrobić.

Jako oficjalną przyczynę śmierci wskazywano astmę oskrzelową wywołaną uczuleniem na sierść kota. Aleksandra Wierzbicka nie zgadza się jednak z takim wyjaśnieniem. Podkreślała, że Jędrusik kontrolowała alergię, wykonywała testy uczuleniowe i – jej zdaniem – znacznie mocniej reagowała na kurz, w tym teatralny, niż na sierść. Wierzbicka uznaje za bardziej prawdopodobne, że przyczyną zgonu była niewydolność układu krążeniowego, i deklarowała, że nie podpisze się pod tezą, iż aktorka umarła z powodu zwierząt.

Kalina Jędrusik
Kalina Jędrusik © Instagram
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY