Co kryje się za emocjonalnymi wpisami Justyny Żyły? Czarę goryczy przepełniło jedno małe zdarzenie!
Co kryje się za emocjonalnymi wpisami Justyny Żyły? Czarę goryczy przepełniło jedno małe zdarzenie!
Cała Polska zamrugała ze zdziwieniem, gdy media obiegła wiadomość, że Justyna Żyła wyrzuciła Piotra Żyłę z domu. Roztrzęsiona żona polskiego skoczka opublikowała na Instagramie bardzo szczery i dosadny wpis, obnażając całą prawdę o jej związku ze sportowcem:
Piotr Żyła zostawił żonę i dzieci dla kochanki
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Tak to prawda ten Wasz wspaniały Piotr Zyla zostawił mnie dzieci bo tak bo nie potrafi żyć w rodzinie (połowa winy po mojej stronie kiedy wyrzuciłam go z domu jak mnie uprzejmie poinformował ze ma kochankę) nie mam zamiaru już kłamać – napisała, wzbudzając tym samym sporo zamieszania
Jak się okazuje, za tym pełnym emocji postem skrywało się coś więcej. Jak czytamy w najnowszym wydaniu magazynu Flesz, czarę goryczy przelało jedno, małe zdarzenie. Do wybuchu złości i rozżalenia u Justyny doprowadziła informacja przekazana jej przez synka. Media rozpisywały się o tym, że z lotniska po powrocie z Korei Południowej Żyłę odebrała nie żona z dziećmi, a tajemnicza, nikomu nieznana kobieta. Chłopiec przeczytał artykuł i powiedział o tym mamie, która nie wytrzymała i dała upust swoim uczuciom w social mediach.
Justyna liczyła, że między nimi jeszcze się ułoży, że to chwilowy kryzys - zdradza gazecie znajoma pary
Wygląda na to, że ten incydent ostatecznie przekreślił wszystkie jej nadzieje i doprowadził do niezbyt eleganckiej przepychanki w mediach. Piotr nie pozostawił bowiem wpisu żony bez odpowiedzi i unosząc się honorem, odpisał na jej rewelacje:
Moje małżeństwo rozpadło się już dawno temu: nie są prawdziwe informacje ze inna kobieta była powodem problemów w związku i wyprowadzki z domu który zbudowałem dla rodziny. Zostałem zmuszony do wyprowadzki, starałem się dojść do porozumienia z żoną, zadbać o dzieci i koncentrować się na treningach. nie zamierzam już komentować zachowania i wpisów Justyny przez media, bo to był dla mnie trudny czas, który już mam za sobą i proszę o uszanowanie mojej decyzji oraz życia prywatnego i rodzinnego, a w szczególności dzieci których dobro jest i było dla mnie zawsze priorytetem
Jak myślicie, tak wyglądało to naprawdę czy skoczek chce uratować nadszarpniętą reputację?