To dlatego Steczkowska i Wojewódzki się unikają. Wyszło szydło z worka: "Jeszcze raz OBRAZISZ moją rodzinę..."
Justyna Steczkowska odrzuca zaproszenia na wywiad do Kuby Wojewódzkiego z prywatnych pobudek, które ujawniła w mediach. Wyjaśniła, że nie zgadza się na obrażanie jej bliskich, co kiedyś zrobił prezenter TVN-u. – Jeszcze raz obrazisz mnie i moją rodzinę, to już nigdy więcej nie będę miła – powiedziała, ujawniając treść prywatnej rozmowy z 62-latkiem.
Justyna Steczkowska udzieliła obszernego wywiadu Żurnaliście, w którym poruszyła temat kilku swoich medialnych konfliktów. W trakcie długiej rozmowy wspomniała m.in. o wieloletnim sporze z Edytą Górniak, o którym rozpisują się kolorowe gazety. Pod koniec spotkania została zapytana o chłodne relacje z Kubą Wojewódzkim, z którym poróżniła się po fali krytycznych felietonów na swój temat.
Justyna Steczkowska: "Nie ma nic złego w byciu seksownym na scenie"
Justyna Steczkowska odmawia wywiadu Kubie Wojewódzkiemu
Justyna Steczkowska wyjaśniła, że przestała reagować na zaproszenia Kuby Wojewódzkiego do jego programu. Podkreśliła jednak:
On ma swoją pracę, ja mam swoją. Dzisiaj świadomie biorę udział w pewnych rzeczach i nie zależy mi na tym, żeby obejrzało mnie milion ludzi, jak siedzę na tej kanapie. Nie podobają mi się te rozmowy i uważam, że nie wnoszą niczego w życie i moje, i widza. (...) Zapraszali mnie do programu, ale nie przyjęłam zaproszenia, bo nie mam takiej potrzeby.
Justyna Steczkowska wkurzyła się na Kubę Wojewódzkiego
Justyna Steczkowska wspomniała o krytycznych tekstach Kuby Wojewódzkiego, które był kierowane w jej stronę. Przypomniała, że prezenter TVN kiedyś obśmiał ją publicznie:
Mieliśmy ze sobą zadrę, bo on lubi podszczypywać ludzi, czego ja nie lubię. Któryś raz z kolei mnie szczypnął, nie reagowałam. Ale kiedyś sfotografowali mój dom z góry (...), i Kuba oczywiście jakoś to skomentował w jakiś taki nieprzyjemny sposób odnoszący się nie tyle do mnie, co do mojej rodziny.
"To mnie tak zabolało, że w afekcie wzięłam za telefon, zadzwoniłam do niego i powiedziałam: »Słuchaj, Kuba, ostatni raz znoszę twoje impertynencje! Jeszcze raz tak zrobisz, jeszcze raz obrazisz mnie i moją rodzinę bez sensu, to już naprawdę, nigdy więcej, nie będę miła. Nie rób tak, bo nie życzę sobie tego i nie masz do tego żadnego prawa«. Byłam ostra, konkretna, więc on się wycofał i trochę się wystraszył. Od tej pory przestał mnie atakować, choć czasem coś tam szczypnie. Ale nawet kiedyś w jakimś wywiadzie powiedział, że nie odzywa się do mnie, bo się boi, że go znowu ochrzanię czy coś takiego" – podsumowała.