Ostatnio bardzo odeszłam od tego mocnego makijażu. Dzisiaj to glow bardzo pasowało do sukienki, aczkolwiek już sztucznych rzęs w ogóle nie zakładam, stwierdziłam, że bardziej naturalny look jest fajniejszy, jest teraz w modzie i jednak bycie sobą jest teraz bardzo ważne. A sukienka jest manifestem, aby walczyć o freedom czyli wolność. W każdym stopniu. I jako wolność słowa, wolność kobiet i wolną miłość. Bo teraz wolność to jest wartość nadrzędna i dzisiaj z takim przekazem właśnie przyszłam.
Czy Julia odważyłaby się przyjść na imprezę zupełnie bez makijażu?
Jak najbardziej. Ostatnio byłam na premierze Dywizjonu, miałam delikatny podkłąd i lekko pomalowane rzęsy, dosłownie muśnięte i tak dużo słyszałam pozytywnych opinii i też w takim kierunku chce iść.
Czasy, gdy makijaż w stylu Kim Kardashian był popularny powoli przemijają. Stawiamy na naturalny wygląd, zdrowe odżywianie i wysportowaną sylwetkę, więc fakt, że Julia zamierza porzucić mocny make-up nie jest zaskoczeniem.
W jakiej wersji wolicie ją bardziej?