Wiadomość o odejściu Hayden Panettiere wstrząsnęła fanami na całym świecie. Jej ojciec, Skip Panettiere, wraz z przedstawicielem aktorki przekazali, że była dla bliskich wyjątkową osobą i "światłem", które dawało innym dużo miłości i radości - zarówno tym, którzy znali ją prywatnie, jak i widzom śledzącym jej role na ekranie.
Na razie nie podano publicznie oficjalnej przyczyny zgonu. Rodzina zwróciła się jednocześnie z prośbą o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
WIDEOBartek Jędrzejak o Joannie Kołaczkowskiej
Hayden Panettiere nie żyje. Przebieg kariery
Panettiere zaczęła pojawiać się przed kamerą bardzo wcześnie. Już jako niemowlę występowała w reklamach i telenowelach. Przełom w jej karierze nastąpił w 2006 roku, gdy zagrała Claire Bennet w serialu sci-fi "Herosi". To właśnie ta rola zapewniła jej globalną rozpoznawalność.
Kolejnym dużym etapem zawodowym była postać Juliette Barnes, ambitnej wokalistki country w serialu "Nashville". Za ten występ aktorka otrzymała dwie nominacje do Złotych Globów. Widzowie kojarzą ją także z serii horrorów "Krzyk".
Hayden Panettiere mierzyła się wyzwaniami
Choć zawodowo odnosiła sukcesy, w życiu prywatnym mierzyła się z wieloma trudnymi doświadczeniami. Przez lata była związana z ukraińskim bokserem Władimirem Kliczko. W 2014 roku urodziła córkę Kayę, a po porodzie zmagała się z ciężką depresją poporodową oraz uzależnieniem, o czym później otwarcie mówiła publicznie.
W lutym 2023 roku aktorkę dotknęła kolejna tragedia: w wieku 28 lat nagle zmarł jej młodszy brat, Jansen Panettiere. W maju 2026 roku Panettiere opublikowała autobiografię "This Is Me: A Reckoning", w której opisywała mroczniejsze kulisy dorastania w Hollywood i własne rozliczenia z przeszłością.