Następnego dnia pojawiły się informacje, że artystka nie została wpuszczona na teren Ukrainy, a nawet aresztowana z powodu nielegalnego wjazdu na teren Krymu w 2015 roku. Julia tłumaczyła wizytę na terenach uznawanych za okupowane faktem, że grała tam koncert, jednak 22 marca ogłoszono, że wokalistka ma zakaz wjazdu na teren Ukrainy przez okres trzech lat, czyli nie może wystąpić na Eurowizji 2017.
Jak się okazuje piosenkarka wystąpi na Krymie właśnie w dniu rozpoczęcia Eurowizji, a koncert pokaże kanał, na którym co roku transmitowany jest konkurs. Już teraz spekuluje się, że Rosjanie planują skandal, który w państwach byłego ZSRR przyćmi konkurs.
Julia przekonuje, że chce wystartować w Eurowizji 2018.