Joanna Krupa w gorzkich słowach o rozwodzie z Romainem Zago. Nigdy nie była tak szczera
Kilka miesięcy temu świat obiegła wiadomość o kryzysie w małżeństwie Joanny Krupy i Romaina Zago. Para która była ze sobą prawie od dziesięciu lat postanowiła się rozwieść kilka tygodni temu i od tego czasu w mediach nie cichną spekulacje: dlaczego? czyja wina? zdradzał ją? zdradzała go? czy to przez psy? czy to przez brak dzieci?
Wszystkie te wątpliwości Joanna rozwiewa w najnowszej rozmowie z magazynem Viva!. Krupa bardzo szczerze, ale bez złośliwości odpowiada na pytania dziennikarki i nic nie ukrywa opowiadając o byłym mężu.
Supermodelka mówiła o szoku jaki przeżyła, gdy Romain powiedział, że chce rozwodu:
Do końca listopada byliśmy razem, potem pojechałam na finał programu Top Model. Wróciłam do L.A. a Romain przyjechał z Miami niedługo przed świętami. Chcieliśmy, jak zawsze, wybrać się w góry, spotkać z rodziną, wynająć tam dom i pobyć razem. Jednak on zachowywał się inaczej niż zwykle. To nie był Romek, którego znałam przez 10 lat. Myślałam, że jest zmęczony, że coś się dzieje u niego, gorzej się czuje. Kiedy jednak pojechał na zajęcia z ju-jitsu, zaczęłam analizować sytuację i napisałam sms'a, pytając, czy jest jakaś inna kobieta. Zadzwonił "Nie ma innej kobiety, ale chcę rozwodu". Słuchawka wypadła mi z ręki, myślałam, ze zemdleję. (...) Romain nie chciał rozmawiać o przyczynach swoich decyzji. Ani o terapii małżeńskie, którą proponowałam. Powiedział "Koniec" i to było wszystko co od niego usłyszałam - wyjawiła w wywiadzie
Romain Zago obwiniał Joannę Krupę o rozpad małżeństwa?
W dalszej części wywiadu modelka mówi otwarcie o tym co usłyszała od byłego męża i jak zmieniło się jego podejście do ich związku:
Usłyszałam zarzut, że ciągle wyjeżdżam, że ciągle praca i ciągle te pieski, a ja w twoim życiu jestem na ostatnim miejscu. "Nawet dzieci nie możemy mieć, bo ciebie ciągle nie ma" - wyjawiła modelka
Celebrytka mówiła też jak sobie poradziła z traumą i co pomogło, kiedy było jej bardzo ciężko:
Czułam że Bóg jest ze mną, i to on dał mi nie tylko ten program, lecz także pięć miesięcy dla samej siebie. Żebym mogła się wypłakać, przetrawić to wszystko i nie zadawać sobie pytań co się stanie z moim życiem. Jak wstawałam rano byłam naprężona jak struna, bóle brzucha, napięte mięśnie. To wszystko powodował stres. Czułam, że mój świat został odwrócony do góry nogami - modelka wspomniała chwile tuż po rozstaniu
W dalszej części niezwykle szczerej rozmowy Joanna zwierza się dziennikarce z tego, że w pewnym momencie Romek próbował ją odzyskać:
Zadzwonił: "spotkajmy się, przyjadę, wszystko naprawimy, może pojedziemy razem na wakacje?" - a mnie zamurowało. Przez te kilka miesięcy kiedy już zaakceptowałam fakt, że nie będziemy razem, poczułam się wolna i szczęśliwsza niż kiedykolwiek wcześniej. Powiedziałam mu więc: "Może miałeś zły moment i teraz żałujesz? Mogłeś przyjść do mnie dużo wcześniej, ale tak naprawdę moje uczucia cię nie obchodziły. Nie myślałeś o tym, że mnie krzywdzisz, że taki kawał naszego życia wyrzucasz jak zniszczony mebel. Dla mnie nie ma już powrotu - powiedziała stanowczo Krupa
Na pytanie czy mąż nadal próbuje ją odzyskać Joanna odpowiada bardzo konkretnie:
(...) nie chcę go na razie widzieć. Wiem, ze kocham go jako człowieka (...) ale myślę też, ze między nami była głównie przyjaźń, a nie to co łączy kobietę i mężczyznę. (inne kobiety) niech go sobie wezmą. (...) Nie tęsknię za moim mężem i tak naprawdę już mu nie ufam, wolę skoncentrować się na przyszłości.
Wydaje się, że Joanna bardzo przeżyła decyzję Romaina, ale również, że skupiwszy się na sobie i swoich potrzebach i pasjach, wychodzi z dołka i zaczyna po prostu cieszyć się przyszłością. To zawsze najlepsze co można zrobić - zadbać o siebie i wyrzucić złe chwile!