Janowicz jeszcze przed rozpoczęciem konferencji zwrócił uwagę na jednego z dziennikarzy i zażądał, aby opuścił pomieszczenie, w którym odbywało się spotkanie z mediami. Mężczyzna odmówił, proponując, że zwyczajnie nie będzie zadawał pytań - taki kompromis nie zadowolił Jerzego, który zwrócił się później do innych dziennikarzy, prosząc ich by skłonili swojego kolegę po fachu do opuszczenia sali. Gdy i to nie poskutkowało, Janowicz zwyczajnie odwrócił się i wyszedł, zabierając ze sobą jedynego zagranicznego reportera, który pojawił się na konferencji. Swoje wyjście i temat dziennikarza, który tak mu przeszkadzał, skwitował krótko:
Janowicz słynie z porywczości i trudnego charakteru, nie raz pokazał to na korcie, i poza nim w sytuacjach gdy obecne były kamery. Sam zresztą to przyznał w rozmowie z reporterem Polskiego Radia podczas turnieju na kortach Wimbledonu:
Mamy nadzieję, że następnym razem nikt nie będzie go tak denerwował!