W najnowszym wydaniu magazynu Vanity Fair, Jennifer Garner pierwszy raz opowiedziała szczerze o swoim związku z Affleckiem. Przyznała, że był miłością jej życia:
To było prawdziwe małżeństwo, nie miłość na pokaz. Bardzo zależało mi na tym, by w nim zostać. Niestety, to się nie udało. Nie wyszłam za gwiazdora Hollywood, wyszłam za niego. Gdybym mogła cofnąć czas, nadal bym to zrobiła. Jest miłością mojego życia. Co na to poradzę? Gdziekolwiek się nie znajdzie, jest najbardziej wspaniałą i charyzmatyczną osobą. Ma skomplikowaną osobowość. Zawsze powtarzałam: "jeśli jego blask świeci w twoją stronę, czujesz to. Kiedy odwraca się w inną, jest zimno. On potrafi rzucać cień
Skomentowała też plotki o tym, że jej małżeństwo rozpadło się przez romans Bena z ich nianią:
Byliśmy w separacji kilka miesięcy przed tym, zanim w ogóle usłyszałam cokolwiek o niani. Ona nie miała nic wspólnego z naszą decyzją o rozwodzie
Aktorka skupia się teraz na dobru dzieci:
Najważniejsze są teraz dzieci i obydwoje się co do tego zgadzamy. Jasne, straciłam marzenie o zatańczeniu z mężem na weselu córki. Ale powinniście zobaczyć ich twarze, kiedy tata zjawia się w drzwiach. Jeśli widzisz, że twoje dzieci tak bardzo kogoś kochają, zrobisz wszystko, co możesz, żeby być przyjacielem tej osoby
Para wciąż utrzymuje ze sobą kontakt i koleżeńskie stosunki. Wszystko, by zadbać o przyszłość swoich pociech.