Media od miesięcy spekulują o romansie byłego małżeństwa. Choć żadne nie potwierdziło niczego, nie raz byli już widziani na randce. Jak się dzisiaj okazuje, Jennifer nigdy nie przestała kochać aktora, co więcej, bardzo cierpiała po jego stracie:
Jak sama mówi, doznała wielu etapów smutku, a każdy z nich ranił ją jeszcze bardziej.
Nie ma się w sumie czemu dziwić. Gdyby nie koleżanka po fachu, być może związek trwałby do dziś. Zaskakuje jednak fakt, że gwiazda serialu Przyjaciele wciąż otwarta jest na relację z amantem. Miejmy nadzieję, że wie co robi i przy następnej takiej sytuacji, której oczywiście jej nie życzymy, nie będzie musiała tak cierpieć.