Jarosław Bieniuk wyznaje: "Nie mam zabezpieczenia finansowego"
Jarosław Bieniuk po śmierci ukochanej żony, Anny Przybylskiej "wziął życie za bary", nie poddał się i czule i wytrwale opiekował się dziećmi - Janem, Oliwią i Szymonem. Nie każdego mężczyznę na to stać. Badania mówią, że to przedstawiciele płci brzydkiej w sytuacji kryzysowej poddają się. Dzieci dla Jarka to cały jego cały świat. Jak przyznał w Rewii opieka nad nimi pochłania większość jego czasu. Jarosław od 2014 roku jest dyrektorem sportowym Lechii, więc musi połączyć obowiązki zawodowe z opieką nad dziećmi. Nie jest to łatwe. Pomagają mu przyjaciele.