Na razie nie znamy ślubnych planów Wojciechowskiej i Kossakowskiego. Wiemy za to, w czym tkwi sukces ich relacji. Przemek zdradził naszej reporterce, że w jego związku z Martyną panują sztywne zasady. Jeśli pojawia się jakiś problem – para siada i go omawia, co sprzyja unikaniu kryzysów.
Zdaje sobie sprawę, że jak człowiek zacznie mówić, że jesteśmy szczerzy, to i tak połowa osób, które to zobaczą w to nie uwierzy. Ale my naprawdę jesteśmy ludźmi, którzy są zainteresowani przede wszystkim tym, żeby się dogadywać i żeby był kompromis. Więc w momencie, kiedy coś nam nie pasuje, to siadamy i rozmawiamy na ten temat. Więc tak, szczerość to jest jedna z podstawowych sił, które ten związek napędzają.
Kto w ich relacji częściej odpuszcza i jak rozwiązują konfliktowe sytuacje?
Rozmawiając na tematy problemów, dochodzimy do momentu, w którym budujemy jakiś wspólny model, czyli dogadujemy się. Myślę, że i Martyna i ja jesteśmy rozsądnymi ludźmi i wiemy, kiedy powinniśmy odpuścić. Jednak strona nie narzuca drugiej mówiąc "odpuść", tylko my po prostu wiemy, kiedy odpuścić.
Kossakowski wyznał także, że na chwilę obecną nie zobaczymy jego i Martyny we wspólnym projekcie, jak swego czasu spekulowały media.
Ja jestem w tej chwili totalnie skoncentrowany na programie Down the road. Martyna robi swoje rzeczy i w tej chwili nie myślimy o tym. Jestem dorosłym człowiekiem i wiem, że wszystko może się wydarzyć. Jesteśmy teraz pochłonięci przez nasze projekty.