Izabela Janachowska zabrała synka do luksusowego sklepu z zabawkami. Chris pozwolił sobie na małą łobuzerkę. Słodko!
Izabela Janachowska zdobyła wiele nagród w swojej karierze tanecznej. Założyła też świetnie prosperujący biznes. Jest także rozpoznawalną prezenterką telewizyjną i ma wierne grono fanek. A jednak mówi, że najważniejszą rolą w jej życiu jest bycie mamą Chrisa.
Izabela Janachowska o staraniu się o dziecko
Izabela Janachowska wiele razy czytała o sobie, że wszystko w życiu przychodzi jej łatwo, ponieważ ma męża milionera. Oczywiście, pieniądze w życiu ułatwiają wiele spraw, ale nie są w stanie zastąpić wszystkiego. Gwiazda starała się o dziecko przez kilka lat, podczas których musiała poddawać się różnym zabiegom.
Moje dziecko „pyknięte” z milionerem to 7 lat starań, terapii hormonalnych, tysiące testów z jedną kreską okupionych łzami rozpaczy. Finalnie jest z nami nasz Krisek, największy skarb, największa miłość, jaka kiedykolwiek nam się przytrafiła. Krisek, czyli „pyknięte z milionerem dziecko”. Rzygać mi się chce, kiedy pisze te obrzydliwe słowa, które padły z twoich ust. Tfu. - napisała do Pauliny Smaszcz, która użyła lekceważącego stwierdzenia w stosunku do jej starań o dziecko.
Dziś Chris ma cztery lata i jest oczkiem w głowie mamy. Ma także wiele fanek w całej Polsce, ponieważ jego zdjęcia Izabela Janachowska zamieszcza w sieci. Maluch zdążył nawet dostać się na okładkę gazety! Trzeba przyznać, że to imponujące osiągnięcie jak na czterolatka.
Izabela Janachowska zabrała synka do luksusowego sklepu z zabawkami
Jak tu nie sprawić swojemu ukochanemu synkowi przyjemności? Gwiazda postanowiła zabrać Chrisa do sklepu z zabawkami i artykułami dla dzieci i wybrać coś ładnego dla malucha. Izabela Janachowska zna się na pięknych, luksusowych przedmiotach i ma do nich oko. Nie wybrała więc zwykłego sklepu z plastikowymi zabawkami, ale taki, w którym wszystkie artykuły zostały zrobione z dbałością o szczegóły i środowisko naturalne.
Chris pędził przed mamą na hulajnodze sklepową alejką, a Izabela rozglądała się uważnie, sprawdzając, co nowego sklep ma do zaoferowania. Filmowała każdą półkę pełną pięknych zabawek, dekoracji, zestawów edukacyjnych... Trzeba przyznać, że wszystko było wykonane z dużą dbałością o estetykę.
Mamy nadzieję, że Chris wyszedł ze sklepu szczęśliwy.