Iza Miko miała problem w "Azji Express": "Jadłam tylko..."
Iza Miko to znana gwiazda nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Dużą sympatię zyskała po udziale w programie "Azja Express". Gwiazda wraz z Leszkiem Stankiem doszła do finału!
W jednym z ostatnich wywiadów wyznała, jak ciężkim wyzwaniem był dla niej udział w tym programie.
Najbardziej się obawiałam tego, że będzie mi przeszkadzać moja kontuzja kręgosłupa, ponieważ przez taniec trochę go sobie zepsułam i nie wolno mi niczego dźwigać. Było mi powiedziane, że ten plecak to trochę pod kamerę i tak naprawdę nie będę go musiała dźwigać. Okazało się, że tak nie było, dlatego bardzo się cieszyłam, że był Lenio, który w momentach dramatycznych dźwigał dwa plecaki - wyjaśniła gwiazda
Ciężki plecak to nie jedyny problem, z jakim zmagała się Iza. Jest weganką, więc miała nie lada problem ze znalezieniem pożywienia.
Wiedziałam, że będzie problem z jedzeniem. Wyobrażałam sobie, że pewnie nie będę miała dużo opcji. Jestem weganką, więc tak naprawdę moja dieta to był ryż i arbuz. Potem musiałam się zmusić i zjeść jajka, ale widziałam, że były najbardziej eko, jakie mogły być. Dla mnie to nie było łatwe, ale nie miałam skąd tego białka jeść. Przywiozłam sobie trochę protein w pudrze, ale myślałam, że odpadniemy w pierwszym odcinku, więc w ogóle się nie przygotowałam - opowiada Iza Miko
Podziwiamy Izę i cieszymy się, że doszła, aż do finału!