Na aktora spadła ogromna krytyka. Ostatnio jednak jedna z osób wzięła go w obronę. Pracująca i mieszkająca w Stanach Zjednoczonych Iza Miko nie kryła przerażenia tym, jak środowisko przyjęło słowa aktora. Uważa, że miał w sobie i tak wiele odwagi do tego, by opowiedzieć o wszystkim publicznie.
Aż 50 proc. osób chorych na HIV nawet nie wie, że choruje, więc proszę o współczucie i zrozumienie. Ten wirus sukcesywnie zabija miliony ludzi na całym świecie, tak samo jak rak. Dokształćcie się trochę i zrozumcie, jak można zarazić się tą chorobą. Charlie był bardzo słodki i miły dla mnie. Boli mnie, jak patrzę na to, jak krytykują go ludzie, osądzają, żartują z niego, a sami nawet nie idą zbadać się na obecność HIV - napisała aktorka
To jak na na razie jedyny głos broniący artysty