Zainteresowanie mediów sprawiło, że Irinie na każdym kroku bacznie towarzyszą paparazzi. Ostatnio przyłapali seksbombę podczas wizyty w salonie kosmetycznym, w którym Shayk oddawała się błogiemu relaksowi podczas wykonywania klasycznego pedicure. Gdy kosmetyczka robiła jej stopy na bóstwo, gwiazda w najlepsze plotkowała przez telefon. Rozmowa, która sprawiała modelce sporo radości, była na tle ważna, że ta kontynuowała ją na długo po wyjściu ze strefy piękna.
Czy w ten sposób Irina próbuje zapomnieć o Bradleyu? A może wręcz przeciwnie – ich relacja ma się świetnie, a doniesienia amerykańskiej prasy są wyssane z palca?