Niezwykły talent Kory oklaskiwały miliony Polaków, nic więc dziwnego, że jej grób jest wyjątkowy, o co osobiście zadbał jej mąż, filozof Kamil Sipowicz. Okazuje się, że wkrótce w miejscu pochówku pojawi się szczególny akcent z okazji pierwszej rocznicy śmierci – rzeźba upamiętniająca artystkę wszech czasów:
Mieliśmy pomysł, żeby tę instalację zrobił Paweł Althamer, światowej sławy artysta i najpierw zrobiliśmy tę gablotę, którą ja pomalowałem, on teraz pracuje nad rzeźbą, więc rodzina Althamerów jest w to zaangażowana, bo pomaga mu brat, a syn zrobił słynny mural na Nowym Świecie – wyznał Kamil Sipowicz w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.
Kamil ogromne wsparcie po śmierci ukochanej otrzymał od swojej rodziny i przyjaciół:
Największe wsparcie dostałem od moich przyjaciół. Od mojego przyjaciela Andrzeja Wajsa, od Janusza Stawiarskiego, od mojego syna, wnuka, żony syna, od mojego pasierba. Wielu ludzi, wiele przyjaciółek: Małgosia Kitel, Danusia Raczkiewicz, nie zostawiły mnie samego, bardzo mi pomagały, więc jestem szczęśliwy, że mam takich wspaniałych przyjaciół.