TYLKO U NAS! Paulina Gałązka o spektrum autyzmu. Wprost poruszyła temat diagnozy [WIDEO]
W rozmowie z Karoliną Motylewską Paulina Gałązka wróciła do tematu swojej diagnozy i otwarcie opowiedziała o spektrum autyzmu. Wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się drążyć temat i jak świadomość spektrum zmieniła jej codzienne funkcjonowanie.
W materiale poprzedzającym jej półfinałowy taniec w "Tańcu z gwiazdami" Paulina Gałązka podzieliła się informacją, że jest w spektrum autyzmu. Opowiedziała o trudnościach w nauce, przyswajaniu informacji i zadaniach wymagających precyzji, które od lat stanowią dla niej wyzwanie. Podkreśliła też, że dziś widzi swoje spektrum nie jako ograniczenie, lecz jako "perłę wewnątrz siebie", a jasne zasady i struktura pomagają jej funkcjonować na co dzień. Teraz wyjawiła nam nieco więcej o diagnozie.
Paulina Gałązka opowiada o spektrum autyzmu
W rozmowie z naszą redakcją Paulina Gałązka przyznała, że decyzja o ujawnieniu diagnozy była pokłosiem wyznania... rapera Maty. To on zainspirował ją, aby pójść do specjalisty.
Ja zdiagnozowałam się dlatego, że raper, którego uwielbiam, Mata, powiedział, że jest w spektrum. Widziałam ten materiał. Opowiadał o swoich trudnościach i ja pomyślałam: Boże święty, mam podobne trudności. Więc jeśli komuś to pomoże, chociaż jedną osobę popchnie do tego, żeby pójść po diagnozę, chociaż jedną osobę zainspiruje, to będę szczęśliwa — mówiła.
Gwiazda podkreśliła, że diagnoza zmieniła jej codzienność.
Mi ta diagnoza bardzo pomogła. Komfort mojego życia podniósł się o 100 procent, odkąd wiem, o co chodzi, co się dzieje. Potrafię to zakomunikować też bliskim — dodała.
Paulina Gałązka przełamuje ograniczenia w "Tańcu z gwiazdami"
Zapytaliśmy Paulinę, czy diagnoza ma realny wpływ na jej funkcjonowanie w "Tańcu z gwiazdami".
Na pewno dużo pokonałam ograniczeń związanych z motoryką czy sensorycznych, które są wpisane w spektrum. I przekonałam się o tym, że mogę wszystko. Potrzebuję tylko odpowiedniej osoby obok siebie, która jest empatyczna, wyrozumiała, cierpliwa i potrafi zrozumieć, czego ja potrzebuję — powiedziała, nazywając Michała Bartkiewicza "aniołem".
Czy produkcja wiedziała, jakich cech będzie potrzebować u partnera?
Produkcja nas sparowała. I myślę, że to jest perfect match (tłum. idealne dopasowanie) — podkreśliła.
A co przygotują na finał i czy wizja Kryształowej Kuli staje się coraz bardziej realna? Tego dowiecie się, oglądając pełne wideo.