Chajzer prowadzi swoje lokale m.in. w Lublinie, Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Kielcach. W piątek poinformował, że ze względu na ekstremalne warunki pogodowe nie zamierza narażać pracowników na pracę w wysokiej temperaturze w kieleckim punkcie. W środku, gdzie działają wentylacja, palniki i piec, upał potrafi być znacznie większy niż na zewnątrz. Dlatego zdecydował: lokal zostaje zamknięty na czas upałów.
Chajzer i młodsza o 22 lata narzeczona. Pokazali wspólne kadry
Filip Chajzer zamyka lokal przez ekstremalne temperatury
Chajzer przyznał, że urządzenia w lokalu po prostu nie dawały rady.
Klima i wentylacja w naszym kieleckim lokalu nie dają już rady. Upał na zewnątrz plus gorąco z palników nas pokonały. Poprosiłem, żeby jutro nie otwierać, bo w takich warunkach ludzie nie powinni pracować. Zamykamy! — napisał na Facebooku.
Internauci oceniają ruch Filipa Chajzera
W komentarzach od razu pojawiły się reakcje. Część osób była zawiedziona decyzją.
To w Hiszpanii wszystko powinno być zamknięte przez całe wakacje, 40 jest i klima wydala — czytamy.
Inni zwracali uwagę, że porównania do Hiszpanii są nietrafione — tam jest siesta, inna wilgotność powietrza i ludzie są przyzwyczajeni do takich temperatur, a w Polsce to wciąż ewenement. Wielu internautów popierało działanie Filipa Chajzera.
"Super Panie Filipie, tak trzymać! Biznes biznesem, ale ludzie są ważniejsi!", "To jest szef na medal", "Bo biznes robi się z ludźmi dla ludzi", "Super decyzja! Nie tylko mamona się liczy! Brawo, nikt nie umrze bez kebaba!" — pisali.
ZOBACZ TAKŻE: Książulo wrócił do kebabowni sprzed lat. W zamówieniu znalazł NIEMIŁĄ NIESPODZIANKĘ: "Ojoj..."