Australijskie wydanie Daily Telegraph przeprowadziło z nim wywiad, w którym przyznał, że to właśnie on był pierwszą osobą, do której zadzwonił Fadi, po tym jak odkrył zwłoki partnera.
Byłem pierwszym, który dowiedział się, że on nie żyje. Zadzwonił do mnie Fadi, który płakał i krzyczał: "Nie rusza się, Boże, on nie żyje". Zadzwonił od razu po tym jak znalazł ciało George'a i nigdy nie słyszałem, żeby dorosły mężczyzna tak strasznie płakał. Spędzali ze sobą każdy dzień, od sześciu lat. Fadi obejmował George'a, płakał i dzwonił do mnie
Strasznie tęsknimy za George'em :(