Później okazało, celebrytka podczas wylotu zgubiła drogocenny pierścionek z brylantami wart prawie 100 tys. dolarów! Na szczęście biżuterię znalazł strażak pracujący w łódzkim porcie lotniczym. Pierścionek celebrytki leżał między fotelami busa zawożącego podróżnych na lotnisko. Zguba szybko trafiła do organizatorów eventu, którzy obiecali, że przekażą go Paris.
Ciekawe czy Hilton wynagrodzi jakoś znalazcę. Jak myślicie?