Martyna Wojciechowska i jej metody wychowawcze: „Zakazy i nakazy nie działają”. Stosuje coś zupełnie innego

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska wiele razy podkreślała, że jest dumna ze swojej córki. Teraz zdradziła nam, jakie stosuje metody wychowawcze. Podróżniczka ma swoje sprawdzone sposoby. 

Trudno uwierzyć, że córka Martyny Wojciechowskiej ma już 13 lat. Marysia, podobnie jak jej mama, jest bardzo odważna, lubi podróże i sporty ekstremalne. Podróżniczka rzadko publikuje zdjęcia jedynaczki, ale w wywiadach często mówi, że jest z niej bardzo dumna. W końcu wyrosła na zdolną i kreatywną dziewczynkę. To zapewne za sprawą odpowiedniego wychowania.

Martyna Wojciechowska i jej metody wychowawcze

Maria to jedyna córka dziennikarki, nic więc dziwnego, że jest jej oczkiem w głowie. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, chętnie razem wyjeżdżają. Wojciechowska wiele razy mówiła, że trafił się jej wyjątkowe dziecko. W 2016 roku zmarł tata Marysi – wtedy podróżniczka musiała stanąć na wysokości zadania i włożyć w ogromną pracę wychowawczą, o której opowiedziała naszej reporterce.

Martyna Wojciechowska o wychowywaniu Marysi i ograniczeniach związanych z korzystaniem z telefonu i social mediów:

Dzisiaj ma 13 lat i mam to szczęście, że jest bardzo rozsądna. Na pewno jest to spowodowane wieloma rozmowami, które odbyłyśmy na ten temat. Nie mam takiego problemu, że moje dziecko siedzi z nosem w telefonie i nie jestem w stanie się przez to przebić. Uczestniczy normalnie w zadaniach domowych, jest w stanie wyjść na spacer, poczytać książkę. Czyli mówiąc krótko – korzysta z tego, co daje nam świat, nie zasłaniając się wyłącznie telefonem. Przegadałyśmy ten temat na samym początku, kiedy jej telefon pojawił się w naszym życiu i teraz jest naprawdę dobrze.

Jaki model wychowawczy stosuje Martyna?

Zakazy i nakazy to moim zdaniem nie działa. Ja sama miałam od swoich rodziców bardzo dużo wolności. Bardzo dużo zaufania. Jakoś tego nie nadwyrężyłam. Wyszłam na ludzi. Tak samo staram się wychowywać Marysię. Bardzo poważnie ją zawsze traktowałam i traktuję. Cenię jej zdanie, jej wybory. Od najprostszych spraw po te bardziej skomplikowane. Pozwalam jej także popełniać błędy, bo to jest bardzo ważne w takim uczeniu się i odpowiedzialności, ale też w budowaniu swojej odwagi. Żeby móc popełniać błędy. Więc ja mam na to dużą zgodę. Nie irytuje nie to.

Wojciechowska stara się pozostawiać Marii jak najwięcej wolności:

Nie próbuję jej na każdym kroku korygować, pouczać i mówić, że ja w twoim wieku, albo ja wiem lepiej, że jestem starsza. Staram się jej towarzyszyć, bo bardzo dużo się uczę od mojego dziecka. Uczę się szczerości, otwartości i nieskomplikowanego spojrzenia na wiele rzeczy, które my dorośli potrafimy bardzo skomplikować. Naturalnej ciekawości świata, którą my dorośli czasem gubimy. Więc moja córka uczy mnie równie dobrze, co ja ją.

Podoba się Wam model wychowawczy, jaki stosuje Martyna?


Martyna Wojciechowska z córką

Martyna Wojciechowska z córką

Martyna Wojciechowska z córką

Martyna Wojciechowska z córką

Martyna Wojciechowska z córką

Martyna Wojciechowska z córką

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×