Szukaj

Szok! Tyle płacili za dzień w „Big Brotherze”. Kamil Lemieszewski zdradził nam dokładną kwotę [WIDEO]

Kamil Lemieszewski o Big Brotherze

Kamil Lemieszewski o Big Brotherze

Ile dostają uczestnicy Big Brothera za pobyt w programie? Wreszcie padła konkretna odpowiedź na niewygodne i zadawane od lat pytanie. Kamil Lemieszewski rozwiązał niekorzystną umowę z produkcją i jak na spowiedzi wyśpiewał, jakie pieniądze wpływały mu na konto. Aż wierzyć się nie chce…

Od finału drugiej edycji Big Brothera minęło już pół roku. Program wygrał Kamil Lemieszewski, który już w pierwszym tygodniu zyskał spore grono sympatyków. Jego filozoficzne podejście do życia i umiejętność manipulacji domownikami doprowadziła go na sam szczyt.

Chociaż w programie znalazł miłość i nawiązał kilka przyjacielskich relacji, to – jak przyznał w rozmowie z naszą reporterką – ma sporo uwag co do umowy, którą podpisał przed wejściem do domu Wielkiego Brata. Szczególnie jeden z punktów ograniczał jego działalność artystyczną.

Kamil Lemieszewski rozwiązał umowę z Big Brotherem. Była niekorzystna

Kamil po długich rozmowach z produkcją finalnie rozwiązał niekorzystną umowę. Ich współpraca dobiegła końca, a warunki wygasły ponad 3 lata przed planowanym terminem.

Kilka tygodni temu udało mi się nawiązać rozmowę z produkcją i rozwiązać umowę. Umowa zobowiązywała nas na 4 lata wyłączności, przez co nie mogłem pracować jako artysta. Dlatego też nie wykonywałem żadnej widocznej pracy na terenie Polski, bo po prostu nie mogłem. Produkcja musiała wyrazić na to zgodę, a dopiero po opłaceniu 1/4 mojego wynagrodzenia, prowizji, mógłbym podjąć taką pracę. Co było mi bardzo nie na rękę, bo ja zawsze pracowałem jako artysta i akurat ten paragraf niestety przeoczyłem.

Ile dostają uczestnicy Big Brothera za jeden dzień? Skandaliczne wynagrodzenie

Jeszcze większą sensacją jest wynagrodzenie, jakie otrzymywali mieszkańcy domu Wielkiego Brata. Ile zarabiali uczestnicy Big Brothera za dobę? Okazuje się, że grosze. Za godzinę pobytu w willi naszpikowanej ponad 60 kamerami płacono im niecałą złotówkę. Stawka dzienna nie przekraczała jednak 37 złotych.

Jeżeli miałbym płacone normalne wynagrodzenie za każdy dzień pracy w programie telewizyjnym to tak. Bo było to niesamowite przeżycie, doświadczyłem czegoś niezwykłego. Byłem doprowadzany do granic absurdu i to wytrzymałem. To pokazało mi, że jestem naprawdę silną osobowością, która zdoła przetrwać w każdych warunkach. Mimo nękania psychicznego i tego bullyingu, który był przez 24 godziny na dobę. I także obserwacji, kontroli siebie, aby nie wybuchnąć przed kamerami. Ale tylko i wyłącznie, jeżeli miałbym płacone za to. Wchodząc tam, byłem przekonany, że mam płaconą 1/3 swojej stawki dziennej. A okazało się, że miałem płacone 1/300 bo to było 37 złotych za dzień.

Kamil po programie poczuł się oszukany. Jak zapewnił naszą reporterkę, produkcja obiecywała mu złote góry. Mówili, że zwycięzca dostanie nagrodę pieniężną o wysokości zbliżonej do tej, jaką otrzymują laureaci np. za wschodnią granicą. Czyli o wiele więcej niż 100 tysięcy złotych.

Byłem pewien, że mam płacone 500 zł za dzień i że nagroda, z tego, co mówiła mi produkcja, jest taka sama jak za granicą gdzie np. w Serbii, czy w Rosji wynosi milion dolarów. W Polsce jest to 85 tysięcy złotych. 37 zł to poniżej normy krajowej, bo to wychodzi 80 albo 90 groszy za godzinę.

Spodziewaliście się, że TVN tak mało płaci uczestnikom tego typu show?


Kamil Lemieszewski wygrał Big Brother 2

Kamil Lemieszewski wygrał Big Brother 2

Kamil Lemieszewski wygrał Big Brother 2

Kamil Lemieszewski wygrał Big Brother 2

Kamil Lemieszewski - nowa fryzura

Kamil Lemieszewski - nowa fryzura

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×