Poszukiwania trwały kilka dni, rodzice zaginionej byli w stanie poruszyć niebo i ziemię, żeby dowiedzieć się, gdzie znajduje się ich córka i w jakim jest stanie.
Chociaż w mediach pojawiały się informacje sugerujące porwanie, funkcjonariusze uważali, że najbardziej prawdopodobna była wersja nieszczęśliwego wypadku. Mieli rację. Niestety policja właśnie podała wstrząsającą informację: Ewa Tylman nie żyje.
Podejrzenia padają na mężczyznę, który odprowadzał tej nocy Ewę Tylman do domu: