Ewa Minge od lat odnosi ogromne sukcesy poza granicami naszego kraju. Jej kolekcje prezentowane są na najważniejszych wybiegach świata. Mimo to projektantka od wielu lat walczy z hejtem.
Nie będę już udowadniała tysiące razy, bo wrzuciłam nawet opinie biegłych lekarzy dotycząca i operacji plastycznych i różnych innych rzeczy, która temu zaprzeczała, jakieś wypełniacze. Mój wygląd na świecie, gdzie pokazywałam się i robiłam ważniejszą część mojej pracy zawodowej mojej kariery modowej był plusem. Tam się nigdy z czymś takim nie spotkałam. Wręcz odwrotnie. Świat taki jest, że nie ocenia ludzi w ten sposób. Nigdy nie stawałam przed lustrem i nie wątpiłam w siebie. Zawsze to przeżywałam z tego względu, że przeżywali to moi bliscy. Czemu ja mam się ukryć? Że się komuś nie podobam? Że jestem brzydka? Że mam taką, a nie inną urodę? Że mi się rysy zmieniają, bo przytykałam od kilku lat ok. 10 kg, bo biorę sterydy, bo się leczę, bo mam generalnie w nosie, bo jestem kolorowym ptakiem? Wyglądam jak chcę. To jest moja sprawa. Nawet bym zrobiła 30 operacji plastycznych to jest to tylko i wyłącznie moja sprawa. Zrobiłabym to za własne pieniądze i ku własnej krzywdzie. Proszę mi nie współczuć - powiedziała nam
Ewa Minge została jurorką w nowym show Polsatu Supermodelka Plus Size. Myślicie, że gwiazda pokaże w programie jaka jest naprawdę? Przekonamy się już jesienią.