Niedawno w Warszawie na uroczystym spotkaniu swoją działalność oficjalnie rozpoczęła fundacja Black Butterflies. Utworzona przez Ewę Minge ma wspierać chorych, aktywować ich do życia przez artterapię, czyli przez kulturę i sztukę. Jednym z najważniejszych założeń fundacji jest budowa domu alternatywy dla hospicjum.
W rozmowie z Jastrząb Post projektantka podzieliła się swoimi trudnymi doświadczeniami życiowymi
Ja mam prawdziwych, zaufanych przyjaciół więcej niż palców u jednej ręki, z którymi jestem po 15-20 lat. Są tu ze mną moi ludzie co pracują ponad 20 lat. To są też przyjaciele. Jaka ja jestem dla ludzi, tacy oni są dla mnie. Nie ma dla mnie znaczenia żaden człowiek, który mnie nigdy nie poznał, nie zamienił słowa. To prawda, że epatuję tym, co mi się w życiu nie udało. Upadałam, ale miałam kogoś, kto mi pomagał i zarażam ludzi tą dobrocią. Przejmuję się krytyką tych, którzy są blisko mnie. Taka krytyka jest konstruktywna - powiedziała Minge
Takim podejściem do świata rzadko kto się charakteryzuje. Powinniśmy się uczyć tego od projektantki.