Czy Ewa nie ma problemu z tym, iż nie nosi rozmiaru 36?
Jest kult, ale to jest cały czas. W tych moich rozmiarach ja się poruszam już parę lat i jest w sumie tak samo, że to jest dla ludzi tematem, że ja mam pare kilo wiecej. Już się do tego przezwyczaiłam. Chyba reprezentuję takie zwykłe dziewczyny w tym showbiznesie, które jednego dnia się wylaszczą i przychodza na imprezę, ale potem wyglądają bardzo, bardzo zwykle. Taka chyba jestem.
Ewa zastanawia się czy nie powinna trochę więcej czasu poświęcić na dbanie o siebie:
To nie znaczy, że o siebie nie dbam. Ale może powinnam znaleźć więcej czasu dla siebie, bo prawdą jest, że bardzo dużo pracuję i nie mam czasu dla siebie.
Jak myślicie, ma rację? Czy w show-biznesie rzeczywiście panuje kult szczupłej sylwetki, na którą kładzie się zbyt duży nacisk?