Eva Minge postanowiła skomentować tę aferę. Dużą uwagę zwróciła szczególnie na fakt, że para nie podpisała intercyzy, co ułatwia Amber Heard walkę o połowę gigantycznego majątku Deppa, który wynosi ok. 400 milionów dolarów. Na swoim Facebooku napisała:
(...) Jeżeli Depp znęcał się nad swoja żoną należy mu się kara i lincz społeczny ale to tyle. Nie rozumiem, dlaczego ma dzielić się własnym majątkiem i jeszcze płacić alimenty? Oczywiście zadość uczynić za ewentualnie wyrządzone krzywdy i ponieść konsekwencje swoich czynów. Jednak o co chodzi z tym majątkiem? Facet nie spisał intercyzy, (głupio) wierzył więc w swoją i jej przy okazji miłość... czystą, poza koniunkturą wszelką. Pani nie przeszkadzało, że rozbija małżeństwo wieloletnie i jak się zdawało szczęśliwe (przynajmniej bez widocznych siniaków), nie zauważyła, że jest "kokainistą i alkoholikiem " i szybko powiedziała "tak " i ... świetnie zarobiła w krótkim czasie . Tzn. chce zarobić... Byłabym pełna podziwu i mocno po jej stronie, gdyby scenariusz telenoweli był taki: "bierz te swoje pieniądze i spadaj z mojego życia .....jesteś beeee i zapłacisz za to reputacją i kosztami mojego psychologa na lata ale spadaj ty i te twoje miliony" . Powtarzam jak mantrę przez lata: na cudzym nieszczęściu swojego szczęścia nie zbudujesz ( Vanessa była żona Deppa raczej szczęśliwa nie była publiczną zdradą i nowym zauroczeniem męża ) i powtarzam równie często... zarabiaj na swoim grzbiecie, zostaw cudze! Ta walka o kasę mnie nie przekonuje do "poszkodowanej" . Tez bym chciała zarobić 200 mln w 15 mcy . Panowie, panie... intercyzy to naprawdę dobry wynalazek, urealnia nierealne... czystą miłość w nieczystych czasach ! ?