Niewiele mniej emocji wzbudzają goście, zapraszani na preselekcje. W zeszłym roku to właśnie Michał uświetnił wieczór swoim głosem, widziano też Dorotę Rabczewską. W tym roku robi się nieco ciekawiej. Na scenie zobaczymy Kasię Moś, która w 2017 roku reprezentowała Polskę na Ukrainie (niestety, nie wyszło nam to na dobre), ale w tym roku nie zdecydowała się na start w konkursie. Wystąpi również Måns Zelmerlöw, zwycięzca 60. edycji Eurowizji z przebojem Heroes.
Według TVP to jeszcze nie wszystkie niespodzianki, które przygotowano na sobotni wieczór.
Jak myślicie, kogo jeszcze zobaczymy? I przede wszystkim – macie swojego faworyta w konkursie? Przypomnijmy, że o wygraną walczą: Maja Hyży, Gromee, Saszan, Ifi Ude, Happy Prince, Stanisław Karpiel-Bułecka, Pabloson, Marta Gałuszewska, Isabell Otrębus i Monika Urlik. Znacie kogoś z tej listy?