Emily Ratajkowski zmiażdżona po ujawnieniu listy kochanków. Jej esej "gloryfikuje rozwiązłość"?
Emily Ratajkowski opublikowała esej, w którym opisała swoją seksualność po rozwodzie, listę kochanków, brutalny poród i życie jako samotna matka. Tekst natychmiast wywołał burzę. Amerykańska dziennikarka Megyn Kelly, znana z ciętego języka, uznała ten esej za gorszący i malujący rozwiązłość w dobrym świetle, ostrzegając, że jego przekaz może być szkodliwy dla młodych kobiet.
Emily Ratajkowski znów wywołała burzę — w najnowszym eseju opisała swoje życie po rozwodzie, w tym nocne randki, martini i listę kochanków. Wspomniała, że przed rozstaniem spała tylko z ośmioma mężczyznami, a po rozwodzie zaczęła kompulsywnie umawiać się, wracać nad ranem i testować swoją seksualność na nowo. I właśnie ten tekst rozwścieczył Megyn Kelly, prowadzącą własny program "The Megyn Kelly Show" na platformie SiriusXM, która publicznie stwierdziła, że to "szkodliwe dla młodych kobiet".
Magdalena Boczarska o macierzyństwie i życiu w "rzymskim małżeństwie":
Esej Emily Ratajkowski wywołuje krytykę
Megyn Kelly nigdy nie owija w bawełnę i tym razem też tego nie robiła. W swoim programie nazwała publikację The Cut "wstydem" i zarzuciła Emily Ratajkowski, że przedstawia "stanie się dzi**ą" jako formę ukojenia i nowej tożsamości, "czegoś w rodzaju kojącego balsamu". Jej zdaniem esej nie tylko gloryfikuje rozwiązłość, ale też próbuje sprzedać ją jako empowerment, co — jak twierdzi — może być niebezpieczne dla młodych dziewczyn, które nie mają pieniędzy, pozycji ani zasięgów Emily.
Stała się tym, czym nigdy nie chciała być — samotną matką — mówiła.
Emily Ratajkowski opisuje poród i macierzyństwo bez upiększeń
Emily Ratajkowski w swoim eseju nie romantyzuje macierzyństwa — przeciwnie, opisuje je brutalnie. Wspominała o "rozerwaniu pochwy na pół przez ośmiofuntowe dziecko". Przyznała też jednak, że "zostanie samotną matką zmieniło sposób, w jaki ludzie na nią patrzyli, dokładnie tak, jak się obawiała", ale "pozwoliło jej też wreszcie zobaczyć samą siebie".
Megyn Kelly odniosła się do tych fragmentów o porodzie i macierzyństwie:
Myślę, że większość kobiet pamięta ból związany z porodem, ale gdy zapytasz je o poród, powiedzą: "Tak, bardzo bolało", a potem dosłownie w następnym zdaniu opowiedzą, jakie to cudowne dziecko, czym jest zostanie matką i jaki to cud w tej pierwszej chwili. Emily nie opisuje tego w ten sposób — stwierdziła.
ZOBACZ TAKŻE: Emily Ratajkowski kokietuje w skąpym bikini [ZDJĘCIA]