Emilia Clarke gwiazda kultowej Gry o Tron, która już za kilka tygodni powróci na ekrany z ostatnim sezonem, wyjawiła w wywiadzie z The New Yorker przerażające fakty dotyczące swojego zdrowia. Gwiazda, która obecnie należy do grona najpopularniejszych aktorek na świecie wyznała, że kilka lat temu niemal umarła. Niewykryte odpowiednio wcześnie tętniaki w mózgu najpierw doprowadziły ją prawie do szaleństwa przez ból, który powodowały, a następnie stały się bezpośrednim zagrożeniem życia, gdy jeden z nich niespodziewanie pękł.
Jak wyznała gwiazda, była o krok od śmierci:
Fani byli przerażeni jej wyzwaniem i natychmiast zasypali gwiazdę życzeniami zdrowia i wyrazami wsparcia. Dobrze, że może na nich liczyć w takich chwilach, bo wyjawienie tak intymnej sprawy nie mogło być dla niej łatwe.
A wy? Badacie się regularnie?