Świętowanie zaczyna się o godzinie 11, kiedy cześć poległym oddawana jest w formie dwóch minut ciszy. W tym roku obchody zaczęły się w niedzielę 8 listopada. Tym razem u boku rodziny królewskiej zabrakło Harry'ego i Meghan.
O ile ich nieobecność jest zrozumiała, bo mieszkają w USA, o tyle Brytyjczyków zastanowiło, dlaczego nie złożono wiązanki w ich imieniu. Właśnie wszystko się wyjaśniło.
Dlaczego podczas Dnia Pamięci nie została złożona wiązanka w imieniu księcia Harry'ego?
W drugą niedzielę listopada cała rodzina królewska zgromadziła się na oficjalnych uroczystościach. W czasie obchodów członkowie rodziny złożyli swoje wieńce z własnoręcznymi podpisami przed pomnikiem w Londynie. Wśród składających wieńce oczywiście nie było Harry'ego. Nie było też wieńca, który miał być złożony w jego imieniu. Dlaczego? Okazuje się, że to decyzja samej Elżbiety II.
Gazeta dotarła do informacji, według których to właśnie monarchini osobiście sprzeciwiła się wystawieniu wieńca sygnowanego imieniem wnuka.
Informator Daily Mail uważa, że choć królowa jest pod wrażeniem osiągnięć swego wnuka w dziedzinie wojskowości, a także poza nią, to prośbę o możliwość złożenia wieńca w jego imieniu odebrała jako brak zrozumienia konsekwencji po odejściu z rodziny królewskiej i swojej nowej pozycji.
Niepocieszony Harry razem z Meghan tego dnia złożyli wiązankę na cmentarzu w Los Angeles. Para złożyła kwiaty, które księżna zerwała z ogrodu w Santa Barbara, na grobach dwóch żołnierzy ze Wspólnoty. Jeden z nich służył w Royal Australian Air Force, a drugi w Royal Canadian Artillery.
Położyli także wieniec na obelisku na cmentarzu, na którym znajduje się tablica z napisem „Pamięci ludzi, którzy ofiarowali swoje życie w obronie swojego kraju”. Książę Harry podpisał także wstęgę na bukiecie: „Dla wszystkich, którzy służyli i służą. Dziękuję”.