Gwiazdy długo nie komentowały całej sprawy, chcąc zostawić przykre doświadczenia za sobą i po prostu ruszyć dalej. Po trzech latach Herbuś przerwała jednak milczenie, w wywiadzie dla Vivy! tłumacząc jak doszło do tego wszystkiego i co zmieniło w niej to paskudne wydarzenie:
Natura obdarzyła mnie dużą empatią i wrażliwością. To że uwzględniam dziś własne potrzeby, nie oznacza, że zamykam się na innych. Chodzi o zachowanie równowagi, odpowiednie proporcje i priorytety. Wiem, co znaczy, gdy są one zaburzone w relacjach. Tak jak w przypadku mojej byłej menedżerki. Intuicja wiele razy mnie ostrzegała, ale zignorowałam ją i dostałam nauczkę. Wtedy to było dla mnie trudne i bolesne doświadczenie, ale dziś wiem, jak bardzo potrzebne. Wychodziłam wtedy z założenia, że ludzie, którzy deklarują uczciwe zamiary, są uczciwi. I pięknie się na tym przejechałam. Moja ówczesna agentka wydawała mi się być moją przyjaciółką. Rozpoczęłam tę współpracę w momencie, kiedy wydawało mi się, że sama nie poradzę sobie zawodowo - wyjawiła w rozmowie z magazynem
Trudno uwierzyć z jaką łatwością byłej pracownicy salonu kosmetycznego udało się tak manipulować silnymi, wpływowymi kobietami i to do tego stopnia, że żadna z nich nie chciała później wypowiadać się w tej sprawie. Na tę kwestię Edyta również rzuciła nieco światła:
Nagle poznałam silną, doświadczoną kobietę, która znała mechanizmy rządzące show biznesem i dała mi poczucie bezpieczeństwa. Wcale nie jest łatwo wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje w przestrzeni, w której nie czujesz się pewnie. Czujesz się zagubiona. Odruchowo szukasz ludzi, którzy mogą "wiedzieć lepiej", chcesz korzystać z ich rad i doświadczenia. Potem życie to weryfikuje. Nawet kiedy do końca nie zgadzałam się z jej pomysłami, uznawałam, że wie, co robi, a ja, decydując się na współpracę, powinnam konsekwentnie słuchać. Zaufałam jej, a ona mnie oszukała. Powinnam była słuchać przede wszystkim siebie - zdradziła gwiazda
To okropne, jak trudno znaleźć w tych czasach i w tym środowisku kogoś godnego zaufania. Miejmy nadzieję, że nikt więcej nie skrzywdzi jej w ten sposób.