Niestety, to może odbić się negatywnie na jej związku. Jak sama wyznała, w pracy nie istnieje dla niej nic innego:
Edycie nie udało się odpocząć nawet na wakacjach. Para wyjechała razem do Tajlandii, żeby nacieszyć się swoim związkiem, odpocząć i naładować baterię przed pracowitymi miesiącami, ale diwa nie potrafiła znaleźć spokoju:
Miejmy nadzieję, że to tylko stres przed trasą koncertową i występem w Royal Albert Hall, a Edyta szybko się z niego otrząśnie. Ostatecznie do Polski wróciła tylko dla Mateusza i szkoda byłoby to stracić.
Kibicujecie jej?