Niestety, to może odbić się negatywnie na jej związku. Jak sama wyznała, w pracy nie istnieje dla niej nic innego:
Skupiam się teraz na przygotowaniach do trasy akustycznej, w którą wyruszam na dniach. Chcę się nią cieszyć. Najbliższy czas jest dedykowany tylko publiczności i cała uwaga idzie na nią. Gdy jestem skoncentrowana na pracy, to nie ma miejsca w moim życiu na nic innego. Ani na miłość, ani na przyjaciół, ani na synka Allana czy resztę rodziny. Mój syn to rozumie. A czy Mateusz zrozumie? Zobaczymy. Mam nadzieję, że tak.. - stwierdziła niepewnie
Edycie nie udało się odpocząć nawet na wakacjach. Para wyjechała razem do Tajlandii, żeby nacieszyć się swoim związkiem, odpocząć i naładować baterię przed pracowitymi miesiącami, ale diwa nie potrafiła znaleźć spokoju:
W Azji zawsze odnajdywałam spokój. Teraz mi się nie udało, bo ciągle myślałam o trasie i przygotowywałam się do niej - wyjawiła w Fakcie
Miejmy nadzieję, że to tylko stres przed trasą koncertową i występem w Royal Albert Hall, a Edyta szybko się z niego otrząśnie. Ostatecznie do Polski wróciła tylko dla Mateusza i szkoda byłoby to stracić.